W ramach promocji swojej najnowszej konsoli, Microsoft zdecydował się na ciekawy ruch marketingowy. Snoop Dogg otrzymał od giganta z Redmond wielką lodówkę, która jest uderzająco podobna do nowego Xboxa Series X. Bez wątpienia ta akcja marketingowa jest bardzo skuteczna, ponieważ w gamingowym świecie od wielu dni można przeglądać artykuły bezpośrednio nawiązujące do tego wydarzenia. Jeżeli nie jesteście fanami konsol i mieszkacie w kraju gdzie hazard jest legalny, zawsze możecie zagrać w polskie sloty w kasynie.

Ostatnimi czasy coraz większa rzesza aktorów i gwiazd show-biznesu przyznaje się do siedzenia przed konsolą lub pecetem i grania w znane nam wszystkim tytuły. Kiedyś uchodziło to tylko i wyłącznie za zajęcie geeków i nerdów, ale jak widać, świat gamingu podbija coraz to większe ilości serc (w tym również serca znanych nam celebrytów).

Gaming jest trendy

Żeby się o tym przekonać, wystarczy odwiedzić platformę twitch, gdzie bardzo często możemy zaobserwować nawet 500 tys. osób oglądających różne streamy. Liczba może z pozoru wydawać się mała w kontekście globalnym, ale trzeba również wziąć pod uwagę inne platformy, takie jak na przykład Youtube lub Facebook, gdzie również można streamować swoje poczynania w grach.

Bez wątpienia gaming staje się coraz bardziej popularny i w dobie pandemii można spodziewać się prawdziwego wybuchu w tej branży. Oczywiście tam, gdzie pojawia się wygrany, musi być też ktoś, kto przegrywa. Bez wątpienia tradycyjne formy rozrywki takie jak na przykład telewizja lub zawody sportowe z czasem będą tracić na popularności, a co za tym idzie, będą mniej opłacalne dla potencjalnych sponsorów. Nikt nie będzie chciał inwestować pieniędzy w upadające formy rozrywki, ponieważ nie docierają one do dużej ilości osób.

Celebryci otwarcie przyznający się do grania w gry w wolnych chwilach również bezpośrednio wpływają na wzrost znaczenia gamingu w świecie rozrywki. Nie tak dawno mogliśmy zaobserwować w serialu „House of Cards” sceny z Kevinem Spacey, który w wolnych chwilach dla relaksu zasiadał przed telewizorem i uruchamiał na konsoli popularną grę z gatunku shooterów. 

Gaming stał się częścią rozrywkowej rzeczywistości. Rodzi się więc zasadnicze pytanie, czy przerośnie on rozmiarami sławę Hollywoodu? Jeżeli tak się stanie, wówczas celebryci będą musieli siłą rzeczy również stać się gamerami, żeby pozostać na fali popularności. 

Żyjemy więc w ciekawych czasach, w których świat coraz bardziej zależny jest od nerdów i geeków. Żeby nadążyć za tym nowym światem konieczne będzie regularne przebywanie w otoczeniu tych, którzy znają się na jego zasadach najlepiej. Czy w takim razie nerdzi w kolejnej wersji społecznej hierarchii staną na jej szczycie?

Bez wątpienia będą oni nowymi celebrytami. Technologia użytkowa jest coraz ciekawsza nawet dla przeciętnych zjadaczy chleba. Z tego właśnie powodu wizjonerzy i technologiczni liderzy będą mieli w nowym społeczeństwie znacznie więcej do powiedzenia niż na przykład potentaci przemysłu filmowego. 

Sam przemysł filmowy też zaczyna odczuwać falę zmian, która z rozrywki kinowej stopniowo przenosi świat filmu w kierunku subskrypcji i wielu różnych platform streamingowych. Czy w przeciągu najbliższej dekady będziemy mieli do czynienia z całkowitym zamknięciem Hollywood? Na pewno nie, ale w perspektywie 20-30 lat konkurencja może być tak duża, że popularny napis na wzgórzach przestanie robić na ludziach wrażenie.